Skoki na bungee, wspinaczka wysokogórska
Wrzesień 22nd, 2010
Często mówi się, że coś, jakieś zadanie lub wyzwanie jest jak skok na bugee. Czyli jakie tak naprawdę? Przede wszystkim chyba w największym stopniu ryzykowne. Załóżmy, że planuje się taki skok z wysokiego mostu nad potokiem. Specjaliści zadbali o zabezpieczenie, skoczek jest przygotowany. Mimo wszystko pozostaje cień możliwości, że lina jednak się urwie. I to właśnie ten cień możliwości jest kluczem do całej zabawy. Jeśli miałoby się absolutną pewność, że oddanie skoku jest bezpieczne, nie byłoby się czego bać. Marne też byłoby to wyzwania. Cała przyjemność ograniczałaby się do lotu i odbicia liny, gdy ta się kończy. A jednak to coś więcej, bo mimo, że to bardzo krótki czas, większość skoczków spędza lot na myśleniu czy też ta lina ma swój koniec. Wtedy jest strach, ale gdy następuje odbicie zaczyna się faza euforycznej radości. Z punktu widzenia czytelnika to tylko słowa, ale te emocje naprawdę mają swoją wielką moc. Są tak silne i tak, w gruncie rzeczy, pozytywne, że większość skoczków decyduje się na to, by co jakiś czas wracać i oddawać kolejne skoki.
Sporty ekstremalne takie jak skoki na bungee czy wystrzeliwanie są praktycznie dla każdego. Większość ludzi, o ile tylko ma ochotę, może się w takiej dziedzinie sprawdzić. Jednak nie wszystkie sporty ekstremalne są tak dostępne. Niektóre wymagają naprawdę świetnej kondycji, przygotowania, dużej wiedzy i umiejętności. Jednym z takich sportów jest wspinaczka wysokogórska. Mimo tego, że to sport ekstremalny i z definicji zawiera element ryzyka, nie może w niej brać udziału pierwsza lepsza osoba, która po prostu zgłosi chęć uprawiania takiego sportu. Najczęściej wspinaczka wysokogórska ma charakter grupowy. Trzeba więc ufać swoim partnerom na ścianie i być pewnym ich umiejętności. Nie ma więc mowy, by na takiej wyprawie pojawiła się osoba, która nie ma doświadczenia we wspinaniu. Aby móc znaleźć się na ścianie, trzeb ćwiczyć steki godzin, a poza tym być bardzo dobrze zorientowanym w funkcjonowaniu sprzętu i znać zasady współpracy. Bez tego, wspinaczka przestaje być sprotem ekstremalnym i wyzwaniem, a zaczyna być zwykłą głupotą.